Karkonosze
- Krzysztof Sabaciński

- 11 gru 2017
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 14 gru 2017
Rozpoczęły się przygotowania do zaplanowanej na przyszły rok wyprawy Coming back to Kazbek 2018.

Na szczycie Kazbeku miałem przyjemność stanąć w lipcu bieżącego roku dokładnie pięć dni po zdobyciu Elbrusa. Wyprawa Sky is the limit Elbrus-Kazbek, którą organizowałem, była sukcesem. Wszyscy osiągnęli wierzchołek Elbrusa, ale na Kazbeku stanęło tylko troje uczestników. Coming back to Kazbek powstał dla Arka, który przez problemy żołądkowe zrezygnował ze szczytu.
Wracam urzeczywistnić jego marzenie. Do wyprawy dołączył Tomek, z którym spotkaliśmy się w weekend w Karkonoszach, aby poćwiczyć i omówić sprawy organizacyjne. Pracy przed nami sporo i nauki między min. o zagrożeniach gór lodowcowych. Zasady poruszania się w terenie lodowcowym, autoratownictwo szczelinowe, asekuracja lotna na grani i zakładanie stanowisk w śniegu, niezbędne węzły. Kiedyś usłyszałem, że nie ważne jak się wspinasz, ale jak o tym opowiadasz. Nie podzielam takiego myślenia, więc czeka nas ciężka praca, by bezpiecznie wejść i zejść.







Komentarze